Frog 55 – testujemy nasz nowy nabytek

Podobnie jak wszystkie dzieciaki na świecie, również i nasze dzieci rosną i co i rusz wyrastają z ubrań, butów, no i także z rowerków. 😉
Nasza młodsza 6-letnia córka w tym roku zdecydowanie już przerosła swój wysłużony 16-calowy rowerek, na którym, mimo, że był już dość ciężki i leciwy, była w stanie przejechać na jednej wycieczce ponad 30 km, czasem ze względu na brak przerzutek z naszą lekką pomocą na podjazdach.

Najlepszy rower to ten, który masz ;)

Gdy 7 lat temu zaczynaliśmy kompletować sprzęt dla naszej starszej córki, na rynku praktycznie nie było marek produkujących rowery dedykowane tylko dla dzieci i młodzieży, w ofercie można było dostać dziecięce modele od producentów, których głównym odbiorcą byli dorośli rowerzyści. Rowerki te miały często dorosłe komponenty przeszczepione do rowerów dziecięcych bez uwzględnienia korekty wagi dzieci, ich proporcji i siły. Powszechnymi kiksami były za długie korby, amortyzatory, które się nie uginały pod ciężarem dzieci, za duże klamki hamulców i manetki przerzutek. No i też waga tych rowerów, które mimo że markowe, to miały zamontowany osprzęt z najniższej półki, ciężki i nieergonomiczny.

Jednak przez te kilka lat rynek rowerowy, a także świadomość nabywców – rodziców diametralnie się zmieniła. Wymiana informacji na grupach dyskusyjnych, edukowanie – my mocno działamy na facebookowej grupie Kinderwyprawki rowerowe (polecamy gorąco dołączyć) – dało niesamowity efekt i na nasz polski rynek weszły marki, które produkują rowerki tylko dla dzieci, zaprojektowane specjalnie pod nie, z użyciem komponentów dostosowanych do dziecięcych rozmiarów.

Przeanalizowaliśmy szczegółowo rynek dostępnych modeli w rozmiarze 20 cali i nawet wiedząc dokładnie jakiego typu rowerka potrzebujemy mieliśmy problem, bo okazało się, że kilku producentów oferuje fajne modele. W finałowej bitwie w szranki stanęły Woom 4 oraz Frog 55. Woom, mimo, że troszkę lżejszy, poszedł w odstawkę ze względu na swoją bmx’ową wyprostowaną pozycję. Frog 55 zaoferował zdecydowanie bardziej pochyloną – turystyczną sylwetkę, dzięki której nawet po długiej wycieczce dziecko nie powinno odczuwać problemów z kręgosłupem, no i taka pochylona pozycja jest wg nas bardziej ergonomiczna i efektywna 😉

Również bardzo ważnym argumentem, który przekonał nas do wyboru Froga były opinie od ekspertów od dziecięcych rowerków i przyczepek z Dzieciaki w Plecaki, przez których ręce przewinęły się setki rowerków z obu tych firm. Wskazali oni, że modele Woom są nieco lżejsze, jednak obarczone to jest większym wycieniowaniem w celu zbicia wagi niektórych elementów i są one bardziej podatne na uszkodzenia. Generalnie rowerki Frog zostały ocenione jako trwalsze i mniej awaryjne.

Tak więc, decyzja została podjęta. Dzień po zakupie kurier dostarczył nam paczkę z rowerem w jedynie słusznym – różowym kolorze. 😉 Kupując rower przez internet w każdym przypadku trzeba się liczyć z koniecznością złożenia i skręcenia kilku elementów rowerka (przedniego koła, kierownicy, czy regulacji hamulców), jednak dla osób mających jako taką wprawę nie powinno to sprawić problemów 😉

Ledwie skończyłem dokręcać ostatnie śrubki a Lilka już stała przed garażem w kasku i rękawiczkach. Już się nie mogła doczekać pierwszej wycieczki. I ja byłem bardzo ciekaw jak sobie poradzi i opanuje jazdę na większym rowerze z przerzutkami. Jednak nie przerzutki były dla Lilki pierwszym zaskoczeniem. Przy pierwszym hamowaniu prawie zsunęła się z roweru! Okazało się, że różnica w sile hamowania hamulców z poprzednim (w którym hamulce trochę nie domagały) jest ogromna! Po kilku próbach hamowania Lilka za moją poradą zaczęła do hamowania używać dwóch palców i była w stanie skutecznie hamować i precyzyjnie kontrolować siłę hamowania, nawet na dość stromych zjazdach.

Pozycja na rowerze okazała się być faktycznie pochylona, co zarówno mi jak i Lilce bardzo pasowało. Króciutkie korby, krótki mostek, prosta kierownica, to wszystko powodowało, że pozycja Lilki na rowerze była bardzo stabilna i sprawiała, że Lilka momentalnie opanowała rower.
Zastnawiałem się, jak Lilka poradzi sobie z obsługą przerzutek sygnowanych logo Froga, z dwiema dzwigniami obsługiwanymi kciukiem (na wzór niegdysiejszego systemu STI stosowanego przez Shimano). Okazało się, że poza koniecznością spoglądania na okienko gdzie jest wskazanie aktualnego biegu, nie było żadnych problemów. Dźwignie działają łatwo i precyzyjnie, nasza 6-latka ogarniała to bez zbędnego wysiłku.

Po przejażdżce pod domem przyszła pora na ciut dalszą przejażdżkę. Postanowiłem zabrać Lilkę na pobliską boczną szosę i oraz na łąkę i do lasu aby przetestować, jak Lilka sobie radzi z rowerem w terenie i na podjazdach. Co tu dużo mówić, wyszło wybornie! Lilka tak łatwo i szybko wczuła się w nowy rower, że chciała atakować każdy podjazd, a każdy zjazd pokonała w siodle. Dużą zasługę miały w tym też bardzo fajne opony Kenda, których drobne klocki zapewniały bardzo dobrą przyczepność w terenie i całkiem niskie opory na asfalcie.

Generalnie rowerek Frog 55 bardzo nam, a szczególnie Lili, przypadł do gustu. Lekki – waży 8,5 kg, dzięki temu Lilka nie miała żadnych problemów z podnoszeniem, przestawianiem i przenoszeniem rowerka przez różne przeszkody. Dzięki fajnie zaprojektowanej ramie o lekkim sportowym zacięciu Lilka ma pozycję odpowiednio pochyloną przez co czuje nad rowerem lepszą kontrolę. Całości dobrego wrażenia dopełnia zestaw akcesoriów, na który składają się: błotniki, dzwonek, odblaski a nawet komplet naklejek: bezbarwnych do zabezpieczania lakieru przed uszkodzeniem oraz w kolorze ramy – na te uszkodzenia, przed którymi nie udało się uchronić. Jedynym mankamentem jest brak nóżki przy rowerze ale można taką bez problemu dokupić.

Podsumowując, Frog 55 to rowerek skonstruowany specjalnie pod proporcje dla dziecka w wieku 5-8 lat o przeciętnej wewnętrznej długości nogi 55 cm (każdy z rowerów Frog ma nazwę bezpośrednio korespondującą do tego wymiaru 😉 ), z tylną 8-biegową przerzutką, którą nasza córka ogarnęła w ciągu kilku minut, świetnie działającymi hamulcami o łatwej do wyczucia modulacji, uniwersalnymi oponami nadającymi się zarówno na szosę jak i na terenowe wybryki. Jeśli szukacie lekkiego i jednocześnie wytrzymałego roweru, który zapewni Waszemu dziecku wiele frajdy z jazdy i umożliwi pokonywanie coraz to większych dystansów, to warto rozważyć zakup tego roweru.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.