Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze?

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze?

Aby nauczyć dziecko jeździć na rowerze będziemy potrzebować:

  • dziecko – jak nie mamy, to chwilę trzeba będzie poczekać, ewentualnie możemy od kogoś pożyczyć i wyrządzić komuś przysługę… 😉
  • rower – możemy kupić, albo nowy, albo używany, albo dostać w prezencie/spadku od rodziny/znajomych (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać)…
  • trochę czasu – albo trochę więcej?
  • trochę przestrzeni – dużo przestrzeni?
  • dużo chęci i cierpliwości 😉

Zanim jednak staniemy z naszym dzieckiem w okolicznym parku gotowi do podjęcia wyzwania, warto przyswoić sobie troszkę teorii.

Kilka faktów

Większość dzieci rozwija w sobie odpowiednią koordynację by jednocześnie utrzymywać równowagę i pedałować pomiędzy trzecim i czwartym rokiem życia. Ten moment rozwoju zazwyczaj przychodzi nagle i dopóki dziecko go nie osiągnie, próby nauki jazdy nie przynoszą większych efektów. Ale gdy już dziecko już będzie na odpowiednim poziomie rozwoju, wtedy opanowanie tej sztuki nastąpi szybciej niż się spodziewamy. 🙂

Jeśli Twoje dziecko dosiadało już rowerka biegowego (do używania którego gorąco zachęcamy!) i jazdę na nim ma już w jednym palcu, wtedy trudniejsza część nauki jazdy na rowerze z pedałami już za Wami! Utrzymywanie równowagi na rowerze jest naszym zdaniem zdecydowanie trudniejszą sztuką, niż pedałowanie. I tutaj bardzo ważna kwestia: jeśli Twoje dziecko umie już utrzymywać równowagę, najgorszym z możliwych wyborów jest wsadzenie go na rower z bocznymi kółkami bądź kijem do przytrzymywania roweru. To prawdopodobnie spowoduje, ze dziecko uwsteczni się, a może nawet utraci opanowaną już umiejętność utrzymywania równowagi w czasie jazdy.

Jeśli dla Twojego dziecka jest to pierwsze podejście do przygody z jazdą na rowerze i nie opanowało wcześniej utrzymywania równowagi na rowerku biegowym, to także nie polecamy stosowania bocznych kółek czy też kija. Z tej prostej przyczyny, że rower nigdy nie jedzie idealnie prosto, tylko cały czas się przechyla to w jedną, to w drugą stronę. A kierowanie rowerem polega na delikatnych ruchach kierownicą w kierunku przechylania się aby skontrować ten wychył. Jeśli nie wierzysz, spróbuj zblokować na sztywno kierownicę i przejechać kilka metrów. 😉 A boczne kółka zapobiegają przechylaniu się roweru na boki i wtedy dziecko nie uczy się odruchu korygowania kierownicą i przez to nie uczy się utrzymywania równowagi. Trochę to naukowo zabrzmiało, ale w praktyce jest to banalnie proste. 😉 Dodatkowo chcielibyśmy dodać taką zaobserwowaną ciekawostkę. Dużo łatwiej i szybciej jest nauczyć jeździć na rowerze dziecko, które nigdy nie jeździło na rowerze i od razu było wsadzone na rower bez bocznych kółek, niż to, które ma już za sobą doświadczenie z jazdy na rowerze z bocznymi kółkami.

Rower

Do nauki jazdy na rowerze rower powinien być dopasowany. Za naszych dziecięcych czasów pierwszymi rowerami były albo Pelikany albo Domino, ewentualnie Salto, wszystkie na kołach 16″. A teraz – praktycznie każdy z producentów ma w swojej ofercie rowery dla dzieci na kołach w rozmiarze 12″, 14″ i 16″ o różnych rozmiarach ram. Nasza starsza córka uczyła się na 14″ rowerku marki B’twin, który wydał się nam być optymalnym wyborem pomiędzy ergonomią, wagą i ceną.

Pierwsza lekcja jazdy

Na pierwszą lekcję znajdź w okolicy spokojne, płaskie miejsce o równej, ale niezbyt miękkiej nawierzchni np. boisko, asfaltowy lub betonowy plac, gdzie nie będzie zbyt wielu przeszkód, które mogłyby utrudniać naukę. Siodełko ustaw na takiej wysokości aby dziecko siedząc na nim mogło postawić na podłożu albo całe stopy, albo lekko uniesione na palcach. Tak aby dziecko czuło się stabilnie. Pedał (preferowany prawy – dlaczego? – ponieważ po prawej stronie roweru jest łańcuch i jest mniejsza szansa, że dziecko się o niego oprze nogą 😉 ) należy ustawić w pozycji pod kątem ok. 45 stopni do góry i do przodu. Aby dziecko ruszyło, poproś je o postawienie prawej nogi na pedale i mocne naciśnięcie na niego. jednocześnie powinno odepchnąć się lewą nogą od podłoża. Oczywiście za pierwszym razem dziecko samo nie pojedzie (a nuż się uda?! 😉 ), więc aby je zabezpieczyć przed upadkiem i wspomóc, przytrzymaj je pod pachami lub za ubranie na plecach. Świetnym patentem dla odciążenia naszych pleców jest zastosowanie np. długiego szalika lub chusty i przepasanie nim dziecka pod pachami i przytrzymywanie tym szalem dziecka w odpowiedniej pozycji na rowerze. Staraj się nie przytrzymywać roweru za siodełko czy za kierownicę,  bo zaburza to czucie przez dziecko zachowania rowerka w trakcie jazdy. Gdy dziecko ruszy, pozwól mu kierować w dowolną stronę, ewentualnie wspomagaj go w kierowaniu poprzez lekkie przechylanie dziecka na boki, co powinno stymulować je do odpowiedniego manewrowania kierownicą.

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze?Oczywiście podstawową zasadą przy nauce jazdy jest: nic na siłę. Niech dziecko próbuje tyle razy, ile ma ochotę. Jeśli chce porobić coś innego, to nie należy nalegać na kontynuowanie nauki. Pochwał i braw też nie może zabraknąć! 😉

Na problemy – duży biegus!

Jeśli dziecko już wyrosło z rozmiarówki rowerków biegowych, a wciąż ma problemy z opanowaniem równowagi i nie idzie mu nauka jazdy na rowerze z pedałami, polecamy następujący zabieg. Z posiadanego roweru zdemontuj mechanizm korbowy z pedałami oraz łańcuch. Siodełko ustaw tak, aby dziecko swobodnie opierało stopy na podłożu i pozwól dziecku jeździć na tym rowerze jak na rowerku biegowym. Po tygodniu do dwóch codziennego używania rowerka taki zabieg powinien przynieść oczekiwane rezultaty i wtedy można z powrotem zamontować korbę, pedały i łańcuch i wrócić do punktu wyżej. 🙂

To rozwiązanie podpowiedzieliśmy jednym z naszych znajomych, których córka w wieku prawie pięciu lat jeszcze nie umiała jeździć na rowerze i miała opory przed nauką jazdy. Po tygodniu szaleństw na 16 calowym „biegusie” i przykręceniu z powrotem pedałów jazdę opanowała w 20 minut!

Kontynuacja nauki

Gdy już Twoja pociecha zaskoczy i zacznie samodzielnie pedałować, postaraj się ją zmobilizować aby zaczęła uczyć się startować i hamować. Do startu najlepiej na początku pomóż ustawiać pedały w odpowiedniej pozycji i lekko popychaj przy starcie. Wtedy, gdy będzie większa liczba udanych prób, dziecko bardziej będzie widziało, że robi postępy. I wtedy można coraz bardziej ograniczać pomoc „zewnętrzną”. A gdy już dziecko zacznie samodzielnie jeździć, czas pomyśleć o pierwszej samodzielnej wycieczce! W tym celu możesz zabrać dziecko na jakąś spokojną alejkę w parku i tam sobie przespacerować rundkę, a dziecko puścić obok siebie, aby samodzielnie jechało. Na wspólne pedałowanie z dzieckiem jeszcze przyjdzie czas. Na tym etapie jeszcze dziecko jest dość nieprzewidywalne w swoich zamierzeniach, więc najbezpieczniejszym wariantem jest asekuracja piesza. W razie sytuacji krytycznej dużo łatwiej zareagować, niż jadąc rowerem.

Będąc na takiej wycieczce warto pomyśleć o różnych zabawach i konkurencjach dla dziecka typu starty, zatrzymania itp.  Wspaniałym treningiem dla dziecka jest narysowanie mu na chodniku/alejce kredą rowerowego toru, gdzie będzie mogło ćwiczyć ruszanie, jazdę po prostej, zakręcanie i hamowanie na mecie. Ala to uwielbiała!

Jeśli uznasz nasze porady za pomocne, miło nam będzie, jeśli podzielisz się z nami swoimi wrażeniami w komentarzu. A jeśli stwierdzisz, że któraś z podanych przez nas metod jest nieskuteczna lub bez sensu (najlepiej potwierdzone praktyką), tym bardziej chcielibyśmy się o tym dowiedzieć.

Powyższe sposoby przetestowaliśmy na naszej starszej córce (poza przekształceniem roweru z pedałami w rowerek biegowy – to na córce znajomych) i okazały się być skutecznymi w 100%. Bardzo dużo dał jej rowerek biegowy, który dostała na 2 urodziny. Po roku jazdy na biegusie w wieku 3 lat i 2 miesięcy była już gotowa do przesiadki na rower z pedałami. Poniżej krótka historia jej początków! 😉

 

2 Komentarzy

  1. Pajak

    Paragraf 1, bullet pierwszy.. Można też wypożyczyć od innych rodziców albo zostać wynajętym przez zainteresowanego (-ną) 😛

    1. Tomek Gurdziołek (Post autora)

      Święta racja Wujku Pająku! 😀

Dodaj komentarz